NA SKRZYDŁACH ŚMIERCI książka 39,90 zł E-book 36,90 zł
Format: 144x207 mm
Stron: 320
Oprawa miękka
ISBN: 978-83-65904-52-2

NA SKRZYDŁACH ŚMIERCI

PREMIERA: 15 stycznia 2020

Wojna... Ci, którzy ją przeżyli, zgodnie twierdzą, że spośród wszystkich kataklizmów ona jest najgorszym.  Są jednak ludzie, którzy wojnę traktują jako swoje naturalne środowisko. Profesjonaliści, dla których pole bitwy jest zwykłym miejscem pracy. Psy wojny, wojownicy walczący na własny rachunek. 

 

Jednym z nich jest Andrzej Kamiński, wyrzucony z wojska pilot, dla którego zawód najemnika stanowi ostatnią szansę, by zasiąść za sterami myśliwca. Można mu zarzucić wiele, bezduszność czy brak sumienia. Nie można jednak odmówić mu stalowych nerwów i zabójczych umiejętności.

 

Poznajcie losy polskiego pilota, który toczy bitwy na obcym niebie.


fragmenty

Rozwiń tekst

– Jeden z bandytów odłącza się od reszty – ostrzegł przez radio Cobra.
– Zawraca. – Widzę go. Bardzo dobrze. Bierzemy go w nawiasy.
– Pakiet Dwa, tu Viking. Potrzebujecie pomocy?
– Nie – odparł po chwili zastanowienia Kamiński. Przeciwnik namierzył go prawie natychmiast. Kamiński również zablokował na nim radar. Odległość wynosiła nieco ponad dwadzieścia jeden mil morskich i bardzo szybko malała. Andrzej odbił o trzydzieści stopni w lewo, trzymając cel na samym skraju maksymalnego wychylenia anteny radaru. Nie potrafił powiedzieć, dlaczego jeden z przeciwników...

– Jeden z bandytów odłącza się od reszty – ostrzegł przez radio Cobra.
– Zawraca. – Widzę go. Bardzo dobrze. Bierzemy go w nawiasy.
– Pakiet Dwa, tu Viking. Potrzebujecie pomocy?
– Nie – odparł po chwili zastanowienia Kamiński. Przeciwnik namierzył go prawie natychmiast. Kamiński również zablokował na nim radar. Odległość wynosiła nieco ponad dwadzieścia jeden mil morskich i bardzo szybko malała. Andrzej odbił o trzydzieści stopni w lewo, trzymając cel na samym skraju maksymalnego wychylenia anteny radaru. Nie potrafił powiedzieć, dlaczego jeden z przeciwników zawrócił. Najwyraźniej Ugandyjczyk postanowił osłonić odwrót kolegów. Prawdopodobnie zamierzał odpalić z daleka pociski, by spowolnić pościg. Andrzej uważał to za zbyteczne. Najemnicy i tak nie mogli dogonić szybkich MiG-ów, więc pogoń była z góry skazana na porażkę. Po kilku sekundach intensywne ćwierkanie systemu TWS ucichło. Wróg odblokował radar. Kiedy Kamiński odbił w lewo, prędkość zbliżania znacznie zmalała. Z tego powodu Cobra wysforował się o kilka mil do przodu. Przeciwnik musiał zauważyć, że drugi samolot podszedł bliżej, zmienił więc cel, by najpierw zająć się bezpośrednim zagrożeniem.
– Pirate, tu Cobra. Namierza mnie. Odbijam w prawo.
– Cobra, tu Pirate. Osłaniam cię.
Cieszył się, że to właśnie Nedivi leci na jego skrzydle. Ze wszystkich pilotów AirSec to właśnie z Izraelczykiem tworzył najbardziej zgrany zespół. W pewnych sytuacjach rozumieli się wręcz bez słów. Nie widział Piątki, ale wiedział, że w tej chwili Cobra wykonuje lustrzane odbicie wcześniejszego posunięcia Kamińskiego – wykonuje zwrot o trzydzieści stopni w prawo, poszerzając lukę między nimi dwoma. Teraz Ugandyjczyk sam musiał skręcić nieco na południe, by śledzić tor lotu Cobry i jednocześnie uniknąć oskrzydlenia. Tym samym jego radar tracił ze swoich mechanicznych oczu Czwórkę. W skupieniu Andrzej przyspieszył i skierował dziób myśliwca prosto na cel.

ukryj fragment książki

o autorze

Krzysztof Iwan

Krzysztof Iwan

Krzysztof Iwan zamiłowanie do wszystkiego, co lata, podchwycił od taty, jeszcze zanim nauczył się jeździć na rowerze. Wielki miłośnik wszelkiego rodzaju sztuk walki, posiadacz stopnia 3 dan w teakwondo. Pasjonat historii, w szczególności XX wieku. Z zawodu emigrant. Z wyboru obieżyświat. Na co dzień przesuwa papierki na biurku w dużym irlandzkim banku.