WWW.1944.WAW.PL książka 34,90 zł Audiobook 26,00 zł E-book 27,99 zł
Format: 144x207 mm
Stron: 336
Oprawa miękka
ISBN: 978

WWW.1944.WAW.PL

PREMIERA: 11 listopada 2009

Załóżmy, że w czasy poprzedzające wybuch Powstania Warszawskiego trafia kilkuset współczesnych żołnierzy z początku XXI wieku z nowoczesnym sprzętem, wyszkoleniem i wiedzą. Mają pewien wpływ na rzeczywistość, a także czas, aby starannie przygotować tę jedyną w swoim rodzaju operację wojskową. Czy konfrontacja przeszkolonych i wspieranych przez żołnierzy GROM powstańców z AK z doborowymi jednostkami Wehrmachtu i SS okaże się zwycięska? Czy uda się odmienić los powojennej Polski? Czy bohaterom znanym z powieści WWW.1939.COM.PL będzie dane wrócić w nasze czasy? Tygrys. Potężnie opancerzony (czołowy pancerz przeszło sto milimetrów!), jak na swoją masę bardzo ruchliwy i zwrotny, uzbrojony w najlepszą na świecie osiemdziesięcioośmio-milimetrową armatę czołgową. Prawdziwy drapieżca wśród panter, pum i szakali. A naprzeciwko... PT91A1 twardy, polski czołg podstawowy, szczycący się studwudziestopięciomilimetrową gładkolufową armatą jako głównym uzbrojeniem. To duma uzasadniona. Działo o takich parametrach nie było ostatnim krzykiem mody w roku dwa tysiące siódmym, ale stanowiło absolutnie wizjonerski i nieosiągalny dla przeciwników szczyt techniki w roku tysiąc dziewięćset czterdziestym czwartym. Czołgiści twardego mogli wycelować znacznie dokładniej i strzelić na większy dystans niż niemieccy koledzy po fachu, a dzięki systemom nokto- i termowizyjnym nie straszne im były dymy pożarów czy noc. Toteż konfrontacja tych dwóch wytworów ludzkiej pomysłowości zapowiadała się fascynująco…

 

W cyklu ukazały się:

1. WWW.1939.COM.PL

2. MAJOR

3. WWW.1944.WAW.PL

4. KAPITAN JAMRÓZ

5. WWW.2012RU.PL 

6. WWW.AFGAN.COM.PL 

 SCENARIUSZE FILMOWE

 


fragmenty

Rozwiń tekst

Ogień artyleryjski ustał jak ucięty nożem, ale w tę lukę natychmiast wdarł się ostrzał z broni maszynowej, prowadzony z domów usytuowanych przy ulicy Smolnej i w Alejach Jerozolimskich. Załoga barykady opuściła względnie bezpieczny okop i zajęła stanowiska bojowe. Ulokowałem się z prawej strony, przy strzelnicy znajdującej się jakieś dwa metry nad ziemią, niedaleko wierzchołka barykady. Szmer poszedł wśród obrońców. Jednocześnie poprzez strzelaninę i warkot silników dosłyszałem gwar głosów ludzkich. A właściwie nie gwar, ale lament. Kobiece głosy. Wyjrzałem przez ambrazurę i zamarłem. Z głębi...

Ogień artyleryjski ustał jak ucięty nożem, ale w tę lukę natychmiast wdarł się ostrzał z broni maszynowej, prowadzony z domów usytuowanych przy ulicy Smolnej i w Alejach Jerozolimskich. Załoga barykady opuściła względnie bezpieczny okop i zajęła stanowiska bojowe. Ulokowałem się z prawej strony, przy strzelnicy znajdującej się jakieś dwa metry nad ziemią, niedaleko wierzchołka barykady. Szmer poszedł wśród obrońców. Jednocześnie poprzez strzelaninę i warkot silników dosłyszałem gwar głosów ludzkich. A właściwie nie gwar, ale lament. Kobiece głosy. Wyjrzałem przez ambrazurę i zamarłem. Z głębi Nowego Światu parła stalowa armada poprzedzona wałem złożonym z kobiet i dzieci. Co najmniej pięćdziesiąt, może siedemdziesiąt osób biegło tuż przed czołowymi pojazdami, krzycząc wniebogłosy i unosząc ręce. Była to żywa zasłona mająca na celu ochronę czołgów przed ostrzałem. Kobiety były w różnym wieku. Te młodsze trzymały za ręce lub tuliły w ramionach dzieci, pośród których nie brakowało dwu- i trzyletnich malców. Na większości małych i dużych twarzy dostrzegłem łzy. Dzieci potykały się i były czym prędzej podnoszone przez przerażone matki, które, słysząc tuż za plecami klekot gąsienic pięćdziesięciotonowych kolosów, jedyny, choć nader względny ratunek upatrywały w szaleńczym biegu wprost pod nasze lufy. Czytałem o tym kiedyś i przyznam - nie potrafiłem sobie tego wyobrazić, choć nie narzekam na brak wyobraźni. Ręce zaczęły mi drżeć jak w napadzie febry, żołądek przeciskał się przez gardło. Lodowaty pot ciurkiem spływał wzdłuż kręgosłupa. Dylemat był następujący: jeżeli otworzymy ogień, zmasakrujemy kilkadziesiąt cywilnych osób, Polki i Polaków, naszą krew z krwi; jeżeli tego nie zrobimy, Niemcy zdobędą barykadę, wedrą się na plac Trzech Krzyży , po czym posuwając się dalej, odbiją dzielnicę policyjną. Cały wczorajszy i nocny wysiłek pójdzie na marne, plan polegający na oczyszczaniu z nieprzyjaciela kolejnych strategicznych rejonów weźmie w łeb. Klęczący obok mnie żołnierzyk, może szesnastoletni, w niemieckim hełmie opadającym na oczy, odstawił mauzera, przeżegnał się, po czym zwymiotował głośno, zarówno przed, jak i po tej operacji kolorem twarzy przypominając śnieżnobiałą elewację kamienicy po prawej. Spojrzał na mnie zawstydzony, nie wiedząc, że z największą chęcią poszedłbym w jego ślady. - Ogień na mój rozkaz – usłyszałem za plecami.

ukryj fragment książki

aktualności

INNE TEGO AUTORA

Mróz
22.11.2017
WIATR
22.11.2017
Upał
02.08.2017
WWW.1939.COM.PL
01.09.2007

o autorze

Marcin Ciszewski

Marcin Ciszewski

 Ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskiem. Pracował jako dziennikarz, muzyk i agent nieruchomości. Zadebiutował w 2008 roku powieścią „www.1939.com.pl”, rozpoczynając cieszący się olbrzymią popularnością wojenno-sensacyjny cykl Wojna.pl („www.1939.com.pl”, „Major”, „www.1944.waw.pl”, „Kapitan Jamróz”, „www.2012ru.pl”, „www.afgan.com.pl”).

Ma na swoim koncie kilka kryminałów („Mróz”, „Upał”, „Wiatr”), zbiór scenariuszy filmowych oraz paradokumentalną opowieść „Powstanie Warszawskie. Wędrówka po walczącym mieście”.

Tom „Krüger. Szakal” rozpoczął nowy, czterotomowy cykl o Wilhelmie Krügerze, lwowskim złodzieju wplątanym w tryby wielkiej historii u zarania niepodległości II Rzeczpospolitej...



Książki Ciszewskiego cieszą się ogromną popularnością wśród czytelników oraz uznaniem mediów. Marcin Ciszewski za każdym razem zaskakuje czytelnika scenerią, która niezmiennie stanowi interesujące tło dla zmagań doskonale skrojonych bohaterów. A to właśnie bohaterowie poza świetnymi opisami walk są największym atutem prozy Ciszewskiego.
Konrad Sosiński, Wargamer

„Major” to patriotic fiction najwyższej próby. Wywraca do góry nogami wojenne losy Rzeczpospolitej i daje nadzieję na historyczną vendettę na sowietach.
Tymon Smektała, CD-Action

Gdyby Tom Clancy pisał książki o okupowanej Warszawie, miałby w Marcinie Ciszewskim godnego rywala. „Majorˮ łączy najlepsze cechy powieści wojennej i thrillera szpiegowskiego. Akcja rozwija się dynamicznie, intryga gęstnieje z każdą chwilą. Do samego końca nie wiemy, kto będzie górą w tym starciu - hitlerowcy, Sowieci czy Polacy. To sprawia, że od powieści trudno się oderwać.
Paweł Jasiński, serwis Polter.pl

Marcin Ciszewski traktuje historię bez złudzeń. Owszem, wierzy w szlachetne idee, wierzy w humanizm, patriotyzm i bezinteresowność, w dużej jednak mierze odmawia tych cech i polityce, i politykom. I trudno się z nim nie zgodzić, gdy pomyśli się, jaki los zgotowali światu politycy po 1945 r. Dlatego preludium do tych zdarzeń, umieszczone w powieści, brzmi tak wiarygodnie.
Władysław Ordęga, redaktor